... tunaCooking ...: FRANCUSKIE ROGALIKI Z TWAROŻKIEM I PASTĄ KASZTANOWĄ

FRANCUSKIE ROGALIKI Z TWAROŻKIEM I PASTĄ KASZTANOWĄ

By | 14:30 8 comments

Kasztany miałam okazję próbować raz, gdy byłam dzieckiem. Przyznam, że wtedy nie smakowały mi i długo wzbraniałam się przed jakimkolwiek daniem z ich udziałem. Teraz miałam okazję spróbować je w trochę innej wersji, słodkiej pasty. Okazało się, że jest ona pyszna i skończyło się na kupieniu zapasu do domu. Prawdę mówiąc zastanawiam się czy to moje kubku smakowe są już jakieś wypaczone, czy po prostu nie była ona w guście reszty moich współtowarzyszy, ale byłam jedynym jej amatorem.

Pasta jest słodka, lekko orzechowa, migdałowa. Sama w sobie może być mdła, ale w połączeniu z serem jest genialna. Myślę, że jeśli ktoś lubi takie orzechowe smaki to powinien jej spróbować.

W rogalikach dobrze uzupełnia się ze smakiem twarożku. Królową zawijania rogali nie jestem, więc wychodzą wątpliwie estetycznie jeśli skupiać się na ich "rogalikowatości", ale rekompensują swój wygląd smakiem.




FRANCUSKIE ROGALIKI Z TWAROŻKIEM I PASTĄ KASZTANOWĄ 

1 opakowanie ciasta francuskiego
180g sera białego
3 łyżki śmietany 18%
3 łyżki cukru
pasta kasztanowa

Piekarnik nagrzać do temperatury 200C.

Zmieszać ser biały, śmietanę i cukier na gładką masę.

Rozwałkowane ciasto francuskie pociąć w trójkąty.

Każdy trójkąt posmarować pastą kasztanową i nałożyć porcję nadzienia z sera. Zwinąć w rogalik.

Piec przez 15-20 minut w zależności od wielkości rogalików, aż do momentu gdy ciasto zacznie robić się złote.



smacznego 


Czas na ciasto francuskie
Nowszy post Starszy post Strona główna

8 komentarzy :

  1. Pasta kasztanowa? A co to za cudo? :) Nie mam pojęcia, jak może smakować, ale same te rogaliki wyglądają tak apetycznie, że głodnieję od samego patrzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspomniałam jest słodka z lekko orzechowym smakiem. Może coś jak migdaly zmieszane z syropem klonowym. Tak Naprawdę to trochę trudno to opisać, ale na 100% warto spróbować jeśli trafi się na nią w sklepie:)

      Usuń
  2. Jadłam kasztany po raz pierwszy chyba jakieś 3-4 lata temu i miałam co do nich mieszane uczucia, ale teraz mam ochotę dać im drugą szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że warto dać im szansę w wersji pasty, bo smakuje ona zupełnie inaczej niż pieczone lub te z zupy.

      Usuń
  3. gdzie nabyłaś pastę kasztanową?
    pierwszy raz słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja moją kupiłam akurat we Francji, ale wiem, że tu też jest dostępna. Widziałam ją w delikatesach Piotr i Paweł i w dużych marketach. Tam widziałam do kupienia tą:

      http://decare.siteor.pl/bonne-maman/krem-kasztanowy-z-wanilia

      niestety nie wiem jak ona smakuje, ale firma produkuje głównie słodkie smarowidła a ta jest z wanilią, więc pewnie też będzie dobra.

      smacznego :)

      Usuń