... tunaCooking ...: CHŁODNIK

CHŁODNIK

By | 10:35 3 comments
Wreszcie wyszło słońce i zrobiło się tak jak na połowę czerwca powinno być. Za oknem niebieskie niebo bez prawie ani jednej chmury. Zdecydowanie czas na chłodnik.

Z chłodnikiem to jest śmieszna sprawa. Gdy byłam dzieckiem jadłam chłodnik, który robiła moja babcia, jednak nie był to taki chłodnik jaki ma większość ludzi w głowie gdy słyszy tą nazwę. Mój chłodnik to była najpyszniejsza na świecie zupa owocowa, podawana w letniej temperaturze z grzankami lub sucharkiem. Oj tak, nawet nie wyobrażacie sobie jak długo byłam przekonana, że chłodnik to jest właśnie to. Kiedyś nieświadoma błędu chciałam go zjeść i byłam wielce rozczarowanym i zasmuconym małym dzieckiem jak dostałam zimną zupę z botwinki. Wtedy chyba zbuntowałam się i klasyczny chłodnik litewski przestałam lubić.

Po kilku latach przekonałam się jednak do tej zupy i okazało się, że robiona z odpowiednich proporcji jest naprawdę pyszna, chociaż nadal zupy na zimno to nie jest coś za co oddam życie.

Wszystkich niechętnych proszę o to, żeby dali jeszcze jedną szansę tej zupie. A na chłodnik owocowy z dzieciństwa jeszcze przyjdzie czas i też będzie pyszna, zapewniam Was.




CHŁODNIK


3 ugotowane ziemniaki
390g jogurtu naturalnego (duże opakowanie)
pęczek botwinki z małymi buraczkami
350ml bulionu
2 łyżki soku z cytryny
3 rzodkiewki
1 ogórek
2,5 łyżki koperku
4 łyżki szczypiorku
sól, pieprz, ewentualnie cukier



  • Botwinkę oczyścić i pokroić i ugotować w bulionie z sokiem cytrynowym. 
  • Gotowy wywar schłodzić w lodówce. 
  • Do jogurtu dodać pokrojoną w drobną kostkę rzodkiewkę, pokrojonego ogórka i posiekany koperek oraz szczypiorek. 
  • Do jogurtu dodać schłodzony wywar z botwinki i wszystko wymieszać. 
  • Doprawić do smaku solą, pieprzem i ewentualnie odrobiną cukru.
  • Schłodzić w lodówce 2-3 godziny aż smaki się przejdą. 
  • Podawać z jajkiem ugotowanym na twardo lub z gotowanymi ziemniakami.


smacznego
Nowszy post Starszy post Strona główna

3 komentarze :

  1. Ech, zazdroszcze slonca... Tutaj wciaz pochmurno i ponuro, wiec na chlodniki moge sobie tylko popatrzec. Ale za to jaki to mily widok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Warszawie o dziwo tez poki co czesciej chmury i deszcz, wiec chlodnik dopiero drugi w tym roku.

      Usuń