... tunaCooking ...: TAGLIATELLE ZE SZPINAKIEM

TAGLIATELLE ZE SZPINAKIEM

By | 17:39 5 comments
Zima trwa już zdecydowanie za długo. Zaczęłam już tęsknić za wiosną, słońcem i zielenią. Za tym, żeby wyjść z domu bez ciężkich butów, tony ubrań, grubego płaszcza, szalika i czapki.

Pogoda niestety nie słucha tych próśb i postanowiła dodatkowo sypnąć śniegiem. Skoro tak, to wiosennie będzie chociaż w kuchni. Zielony szpinak i żółty makaron, super wiosenne połączenie kolorów. Zimowym akcentem może być ser i śmietana, żeby nie wyszło, że marudzę i zimy nie lubię.

Chwila wiosny w styczniu każdemu dobrze zrobi.



TAGLIATELLE ZE SZPINAKIEM

makaron tagliatelle na dwie porcje

2 małe cebule
2 ząbki czosnku
100g liści szpinaku
150 g niebieskiego sera pleśniowego (Roquefort, Lazur)
100g śmietany 18%
biały pieprz, gałka muszkatołowa, sól


Cebulę pokroić w kostkę i smażyć na patelni aż do zeszklenia.

Czosnek pokroić w cienkie plasterki i dodać do cebuli.

Wymyte liście szpinaku dodać do cebuli z czosnkiem, wszystko wymieszać i smażyć aż szpinak zmniejszy swoją objętość.

Przygotować posoloną wodę na makaron, ugotować tagliatelle al dente, zgodnie z czasem podanym na opakowaniu.

Ser pleśniowy pokroić w kostkę i dodać do szpinaku.

Wszystko wymieszać aż do momentu gdy ser zacznie się roztapiać, dodać śmietanę. Ciągle mieszać, aż ser połączy się ze śmietaną.

Doprawić do smaku białym pieprzem, gałką muszkatołową i ewentualnie solą.

Makaron wymieszać z sosem, podawać ciepły.


smacznego

Nowszy post Starszy post Strona główna

5 komentarzy :

  1. Uwielbiam makarony i szpinak więc na pewno wypróbuję. Czy to na pewno linguine? Na zdjęciu wygląda jak tagliatelle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam ten dylemat, linguinie powinno być węższe prawda? Ostatecznie tak podpisałam, bo specjalistą makaronowym nie jestem, a na opakowaniu podpisane było właśnie linguinie... ale jak na moje oko to też bardziej pod tagliatelle podchodzi :P Myślisz, że lepiej zmienić?

      Usuń
  2. oj, jak ja dawno makaronu ze szpinakiem nie jadłam.. czas nadrobić zaległości, w końcu trochę zieleni na talerzu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda pysznie, w sam raz przed wysiłkiem fizycznym:)

    OdpowiedzUsuń