... tunaCooking ...: BANANOWE LASSI

BANANOWE LASSI

By | 17:08 Leave a Comment
Kuchnię indyjską zaczęłam poznawać jakiś czas temu. Jak większość rzeczy w życiu wszystko zaczęło się od przypadku. Na spotkaniu u domu u jednej z klientek akurat była pora przedobiadowa i tego dnia jej mąż serwował dania kuchni indyjskiej. Wtedy pierwszy raz spróbowałam tej kuchni. Miałam okazję spróbować zupę rybną i dwie potrawki mięsne, a na deser poczęstowano mnie lassi z mango. Od tego momentu uwielbiam ten napój.





Jest trochę podobny do koktajli mlecznych, ale jego konsystencja jest bardziej aksamitna. Całość nie ma kawałków owoców, lecz jest gładko zmiksowana. Po zagłębieniu się w temat lassi okazało się, że do wersji z mango najlepiej jest kupić takie z puszki lub przejść się po świeże do sklepu indyjskiego. W Warszawie świeże owoce widziałam do kupienia w jednej z indyjskich restauracji. Tamto mango wyglądało zupełnie inaczej niż to, które można kupić w popularnych sieciówkach spożywczych. Dużo łatwiej jest kupić banany, które również bardzo lubię. Tak powstał podział na mango lassi pite na mieście i banana lassi pite w domu.

BANANOWE LASSI

1 dojrzały banan
szklanka jogurtu naturalnego
szklanka wody mineralnej
2 łyżeczki brązowego cukru lub miodu
szczypta soli
kardamon

Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy na gładką masę.


W oryginalnych przepisach używa się wody różanej. Niestety wiadomo, że w polskich warunkach nie będzie łatwo ją kupić.
Wybór słodzenia (miód,cukier) zależy od indywidualnych preferencji.


Kiedyś przeczytałam na jakimś indyjskim blogu lub stronie, żeby do przepisu nie dawać lodu, bo wtedy robi się z niego coś w rodzaju smoothie lub innego koktajlu, a lassi ma być aksamitnie gładkie. W pełni się zgadzam z tą zasadą. Jeśli jogurt i woda jest z lodówki to lassi będzie tak samo dobre na upalne dni jak koktajle z lodem.

smacznego:)




Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze :