Jedną
z moich ulubionych zup jest zupa cebulowa. Odkryłam ją stosunkowo
późno, ponieważ jak byłam dzieckiem o dziwo nikt jej nie robił.
Po kilku próbach i przetestowaniu różnych składników znalazłam
idealne proporcje.
Sekretem
udanej zupy cebulowej jest długie gotowanie na małym ogniu. Ja całą
gotuję na ustawieniu najchłodniejszej pozycji na płycie
elektrycznej. Trzeba trochę poczekać i wymaga to cierpliwości, ale
zupa to całkowicie wynagradza. Nie warto skracać czasu i ustawiać
wyższej temperatury dla przyspieszenia procesu, bo to przyniesie
odwrotny skutkiem. Zupa będzie mało aromatyczna i blada.
Grzybów
również nie radzę pomijać. Nie są one wyczuwalne w smaku, a w
całości komponują się świetnie.
Wegetariańska
zupa gotowana na bulionie warzywnym może być trochę jaśniejsza
niż ta z bulionu wołowego. Dobrze sprawdza się też wywar gotowany
na wędzonych żeberkach lub boczku. Nawet nie wiem, czy nie jest to
najsmaczniejsza wersja.
Polecam
zatem uzbroić się w cierpliwość i zabrać za robienie zupy. :)
12 małych cebul
1 l bulionu (w wersji
wegetariańskiej warzywny, oryginalnie zupę gotuje się na bulionie
wołowym)
50g masła
2 ząbki czosnku
0,5 łyżeczki cukru
brązowego
3-4 plasterki suszonych
grzybów
sól, pieprz
bagietka + ser
Gruyère
Cebule obrać i
pokroić w cienkie pióra.
W garnku z grubym
dnem roztopić masło i dodać cebulę. Cały czas pod garnkiem ma
być najmniejszy możliwy ogień. W kuchni elektrycznej ja całą
zupę robię na pozycji 1.
Gdy cebula się
zeszkli dodać czosnek pokrojony w plasterki i brązowy cukier.
Wszystko zamieszać i smażyć aż do momentu jak cebula zacznie się
karmelizować i stanie się miękka w złotym kolorze. Cebulę trzeba
często mieszać, żeby się nie przypaliła.
Cały proces
karmelizowania cebuli powinien trwać 0,5-1 godziny. Cebula przez ten
czas zmniejszy swoja objętość o ok. połowę.
Nagrzać piekarnik do
160C.
Zalać cebulę
bulionem i dodać suszone grzyby. Wszystko gotować na małym ogniu
ok. 30 minut.
Dodać sól i pieprz
do smaku.
W tym czasie w
piekarniku zrobić grzanki i zetrzeć ser.
Zupę nalać do
miseczek, dodać grzanki i posypać serem. Zapiekać w piekarniku
przez 10 minut, aż do momentu gdy ser się roztopi.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
ONION
SOUP
12
small sliced onions
1l
stock (wegetable stock is good
for vegetarians, but traditionally the soup is made
with beef stock)
50g
butter
2
garlic cloves
0,5
teaspoon brown sugar
3-4
slices dried
mushrooms
salt,
pepper to taste
Melt the butter in heavy-bottom pot and add sliced onions. Don't let the butter heat up too much and keep the heat low. Patience is the secret of good onion soup. (I cook on the 1st heat setting)
When
onions wilt add sliced garlic and brown sugar. Stir from time to
time. The onions should start to brown. Stir frequently, because
onions can't burn.
This
process should take 0,5-1 hour. Onions will reduce volume.
Preheat
oven to 160C (320F)
When
onions are carmelised add stock and mushrooms. Cook for 30 minutes
(stoll on low heat).
Add
salt and pepper to taste.
During
this time toast the baguette.
Pour
soup into the bowls, add baguette slices and cheese. Bake for about
10 minutes until cheese will melt and start to brown a little.
Eat
the soup while its warm.
smacznego
/ bon appetit


Wygląda przepysznie :)
OdpowiedzUsuńI zupa pyszna i fotki fajne ;) To mi się podoba!
OdpowiedzUsuńcieszę się bardzo i dziękuję :)
UsuńI zupa pyszna i fotki ładne. Wszystko jak trzeba;)
OdpowiedzUsuńale sobie smaka narobiłam :) chętnie wypróbuję Twoją wersję zupy cebulowej :)
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że będzie smakować. W planach jest jeszcze jedna z piwem, na którą przepis ostatnio znalazłam. Mam nadzieje, że również będzie smaczna.
Usuńpiękne zdjęcia i bardzo apetyczna zupa, ja poszukuje na nią przepisu idealnego i mam nadzieje że to właśnie ten :)
OdpowiedzUsuńmożliwe, jeśli nie będzie idealny to jest przynajmniej bliski ideału;) smacznego
UsuńWygląda super! A można wiedzieć skąd te śliczne białe miseczki?:)
OdpowiedzUsuńMiseczki są ze sklepu DUKA. To jedna z takich standardowych serii, więc nie powinno być problemu z kupieniem i są jeszcze takie same tylko mniejsze, też bardzo fajne:)
UsuńDziękuję za odpowiedź, już je namierzyłam w sklepie i faktycznie są cudne, może niedługo zasilą moje kuchenne zasoby :)
Usuń